Cześć i czołem. Lecimy z szybkim podsumowaniem pierwszego miesiąca 2020 roku. Lubicie cyferki? Lubicie statystyki? Ja lubię liczyć, podsumowywać, porównywać, analizować. Zobaczmy więc jak to było w styczniu…

Pływanie

I tu zaczynamy od wysokiego pułapu, bo jest to mój rekordowy miesiąc jeśli chodzi o treningi pływackie!

Pływałem zazwyczaj 6 dni w tygodniu od poniedziałku do soboty, codziennie na początek dnia hop do wody i jazda.
Dało to w sumie 63 km w wodzie!
🔸 24 jednostki ❗️
🔸 63 km ❗️
🔸 17 h 07 min ❗️
🔸 12 500 Kcal ❗️
Łatwo nie było bo zdecydowanie najciężej zebrać mi się na trening pływacki, a mam ich aktualnie najwięcej. Wejście do wody, jak dla mnie zawsze jest zimna brrr…
Czy to zaowocuje w sezonie? To się okaże, każda sekunda urwana na 100 m, będzie dużym sukcesem i wierzę że będę pływał dystans 3,8 km w okolicach 57 minut, co pozwoli mi mieć lepszą pozycję do ataku na rowerze. Także w lutym nie zwalniam ręki!

Rower

Na rowerze nie było szału objętościowego. Ale robota idzie i progres jest co pokazał test FTP, który wpadł w tym miesiącu. Było bardzo dobrze.
Test robiony na 2 miernikach, a jego opis i wyniki niżej. Jestem pozytywnie zaskoczony i dodatkowo nakręcony 😀
🔸 15 jednostek ❗️
🔸 882 km ❗️
🔸 28 h 30 min ❗️
🔸 19 100 Kcal ❗️
🔸 maksymalna MOC – 1104 W ❗️
🔸 FTP 335 W (pedały garmin), 353 W (wahoo kickr) ❗️
❗️ KOLEJNO 4,85 w/kg i 5,11 w/kg ❗️

Dodatkowa robota jak wleciała to ogarnięcie pozycji na rowerze. Wleciał nowy mostek, co za tym idzie, kierownica do przodu i w dół, i już jest agresywniej! Trek od SPRINT Rowery robi robotę! Już nie mogę się doczekać jazdy na zewnątrz, ale na razie solidnie i konsekwentnie robi się robota na trenażerze.
Rower na reszcie odpalił w drugiej części sezonu 2019, teraz trzeba to szlifować i działać dalej. Masa w dół, waty w górę, wszystko więc idzie dobrą stronę.

Pozycja ogarnięta
Bieganie

Tu też objętość nie jest jakaś kosmiczna, ale po co więcej, jeśli jest dobrze?
🔸 17 jednostek ❗️
🔸 234 km ❗️
🔸 18 h 19 min ❗️
🔸 11 600 Kcal ❗️
Do tego doliczyć trzeba też kilka kilometrów na biegówkach czyli: 28 km – 2,5 h
To dodatkowy cel na luty i marzec, popracować na nartach w stylu klasycznym. Liczę, że pomoże mi to wydłużyć krok biegowy, czyli zwiększy wahadło i pomoże zbudować siłę i czucie głębokie.
Po za treningami właściwymi wleciało też 9 h stabilizacji i rozciągania, bardzo ważna płaszczyzna! Nie zapominajcie! Pomoże to uniknąć kontuzji, jak i poprawi wasze wyniki w wszystkich powyższych dyscyplinach!

Kolejna cegiełka, która w sumie waży:

🔸 81 jednostek ❗️
🔸 1207 km ❗️
🔸 85 h 01min ❗️
🔸 44 700 Kcal ❗️
Sezon co raz bliżej!
Chcecie poprawić swoje wyniki?!
Zapraszam do współpracy, szczegóły w zakładce opieka trenerska!


2 Komentarze

Marcin · 16 lutego 2020 o 22:11

Już wiadomo skąd biorą się te waty, to tempo, ta moc 🙂

    zbogiemprzeztriathlon · 10 marca 2020 o 17:59

    Pamiętaj, przede wszystkim trening :). Bez tego koza nie pojedzie 😛

Dodaj komentarz

Avatar placeholder

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *